czwartek, 8 kwietnia 2010

Rewolucja

Tak, dokładnie!
Mamy już rok 2010.. tyle się zmieniło.. Małżeństwo nadal się układa i.. nawet coraz lepiej! Coraz lepiej się rozumiemy, uzupełniamy, mamy wspólne cele do których dążymy!
Baardzo dużo zmieniło się także w moim życiu zawodowym - mam naprawdę fajną pracę, w zawodzie! Powoli się układa, dom się buduje..plany się realizują ;)

środa, 27 sierpnia 2008

kolejna rozgrywka..
Powoli staram się szukać pracy. Związane jest z poziomem kadry zarządzającej i nie będę ukrywać - finansów. Kolejne cele przede mną stawiane i niewymierne wynagrodzenie sprawiają, że mam dość!!A co najlepsze nie jestem jedyna. Od jakiś 3 miesięcy nikogo się nie zatrudnia a ba- nawet zwalnia bo nie wyrabia się celu finansowego! TO jakaś porażka i paranoja.. Dlatego szukam pracy..jak niemal wszyscy w firmie, no za wyjątkiem tych co "nie mają pomysłu na siebie" jak pewna osoba się wyraziła:)Zobaczymy jak to wyjdzie- jestem dobrej myśli.

niedziela, 24 sierpnia 2008

Something new

Oj dużo się zmieniło..
Minęło już sporo czasu od ostatniego wpisu..zdaje się już 3 miesiące..w międzyczasie zdążyłam wyjść za mąż, udać się dwukrotnie na urlop (co i tak jest zdecydowanie za mało) oraz co najważniejsze..złapać równowagę
Powoli się układa..nie kłócimy się już tak często jak dawniej, choć sama nie wiem z czego to wynika. Może ja odpuściłam, a może on..a może po prostu zdecydowaliśmy, że nie ma to sensu?!
Teraz mam jeden istotny cel: znaleźć satysfakcjonującą pracę, najlepiej w zawodzie;)
Jak wyjdzie-zobaczymy

środa, 14 maja 2008

Zapukać do Twoich drzwi


”Zapukać do Twoich drzwi, schronić się w Twoich ramionach i powiedzieć: „oto jestem! [...]Tak wielu rzeczy pragnę. Tak bardzo chciałabym obudzić się w Twoich ramionach, zobaczyć jak wstaje słońce, u Twego boku. Poranna kawa wypita wcześnie i cały dzień dla nas... marzenia... wierzę i wiem, że staną się realne. Dostałam od Losu jeszcze jedną szansę, dzięki Tobie. Nie zmarnuję ani minuty, wykorzystam każdą szansę, by Cię zobaczyć, przytulić, usłyszeć… Odległość nie ma dla mnie znaczenia, moja miłość pokona każdą, nawet największą. Moje serce zawsze Ciebie odnajdzie[...]”.

Fragment „Szczególny list z Nowego Jorku”
Autorstwa Aleksandry Barbary

wtorek, 13 maja 2008

Kuracja..

Powoli się leczę.
Wiele się zmieniło od ostatniego mojego wpisu..wiele się wyjaśniło, sama nie mogę uwierzyć, że tylko kilka dni a tu tyle zmian..

poniedziałek, 5 maja 2008

Tylko spokój Cię uratuje..

Już momentami nie daje rady..po hektolitrach wylanych łez, po milionach wypowiedzianych słów..wreszcie wydawało mi się, że jestem bliżej poznania swoich racji..i co się okazuje..
nie ugotowałam tego na co się nastawił i już jest problem i już powód do kłótni..
I znowu nasuwa się pytanie, czy ja chce tak żyć?
Czy to jest to czego pragnę?
Czy jestem pewna?
NIE, NiE, NiE!!! Niestety nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi..


Tylko co tu dalej robić? Co począć?

niedziela, 27 kwietnia 2008

I need a miracle

Potrzebuję cudu - poważnie.. nie wiem już co robić, jakie decyzje podjąć. Jestem słaba, naprawdę słaba i do tego beznadziejna..
Sama siebie nienawidzę za to jaka jestem i jak sie zachowuję.. mam świetnego dobrego faceta, nieba by mi uchylił..a ja? Nie jestem zdecydowana. Czy to normalne? Czy tak postępuje poważna osoba?
Nie, nie i jeszcze raz nie..
Wiem, że to się kiedyś na mnie zemści, ale co ja mam zrobić? Jestem w matni, w pokoju bez klamek i nie ma wyjścia z tej sytuacji..a przynajmniej ja go nie znam:(
Dlatego potrzebuję cudu..
Boże pomocy!!!